Mamo rosnę
Jest nas 2539

Tutaj będziemy Was informować o kolejnych inicjatywach Candii, które przyniosą Wam wymierne korzyści. Słowa? Konkrety! Zobaczcie...

Co Panowie na to?

Gdyby codziennie musieli wciągać taki wózek po schodach przy Trasie Łazienkowskiej w Warszawie?
Ostatnie komentarze
Ju napisała
Chcialbym wysłać do Pani, Pani Karolino, maila ale niestety Pani serwer nie przyjmuje wiadomości - czy da się to zmienic?
moniami napisała
Ocho pamiętam to dobrze a jeszcze nie raz ludzie odwracali wzrok żebym przypadkiem nie poprosiła ich o pomoc a jak juz był gdzieś podjazd to tak stromy, że nie szło...
Uskrzydlona U napisała
Jak widać ten ogromny problem dotyka każdą z mam... Miejmy nadzieję, że będzie tylko lepiej, może chociaż nowe osiedla, nowe drogi i chodniki będą lepiej przystosowane...
Działaj z nami
Zarejestruj się
Klub uskrzydlonych | Przyjazna przestrzeń | Galerie | Forum | Bank czasu | Zmieńmy coś razem | Mama prowadząca | Mamo rosnę | Inspiracje

Podaj swój email i hasło

Twój adres email:
Twoje hasło:
Nie pamiętasz hasła?

Nie posiadasz jeszcze konta? Zarejestruj się »

Dodaj swój komentarz

Twoja wiadomość:

Komentarze

Ju napisała

Chcialbym wysłać do Pani, Pani Karolino, maila ale niestety Pani serwer nie przyjmuje wiadomości - czy da się to zmienic?
dnia 19.04.2011

moniami napisała

Ocho pamiętam to dobrze a jeszcze nie raz ludzie odwracali wzrok żebym przypadkiem nie poprosiła ich o pomoc a jak juz był gdzieś podjazd to tak stromy, że nie szło podjechać wózkiem.
dnia 17.01.2011

Uskrzydlona U napisała

Jak widać ten ogromny problem dotyka każdą z mam... Miejmy nadzieję, że będzie tylko lepiej, może chociaż nowe osiedla, nowe drogi i chodniki będą lepiej przystosowane dla wózków... Na dzień dzisiejszy możemy sobie tylko ulżyć wyżalaniem się na forum.. Dzielcie się swoimi przeżyciami! p.s. na szczęście kobiety są silne psychicznie i się nie poddają:)
dnia 30.11.2010

marzusiaa napisała

Brawo!To rzeczywistość każdej mamy.A pomyśleć jeszcze że czasami trzeba taki wózek wtargać na 2 lub 3 piętro....i co?Jak patrzę na te wszystkie podjazdy dla wózków-także na ten przy moim bloku to mnie krew zalewa..pocieszam się tylko że biedni niepełnosprawni mają gorzej.........Poza tym dzisiaj jak nikogo nie zagadniesz to nikt się nie domyśli żeby ci pomóc....Polskie realia!
dnia 04.11.2010

b.and.p napisała

b.and.p my z Antkiem jesteśmy chuściakami więc część problemów transportowych na odpada. Ale tak jak napisała Asia - Łódź nie jest przyjaznym miastem dla mam i zmotoryzowanych wózkiem maluchów.
dnia 20.09.2010

Mama i Córa napisała

Dziewczyny ja was rozumiem i Tatusiów także, tez mam ogromny problem z poruszaniem sie mieszkam na Bemowie. gdzie nie gdzie krawężnik, stopień,...rozumiem pewnych miejsc nie da sie przerobic, ale co mnie bulwersuje idac do sklepu musze zostawic wozek poniewaz najpierw musze wniesc dziecko, nastepnie wozek, ale co do przeszkod jakie napodkalam w tegoroczna zime,...to bylo tragedia. sniegu napadalo zero odsniezonych drog musialam odwrocic wozek i go ciagnac, ludzie tylko komentowali a lepszy efekt dodalo im to ze bylam rozebrana do krodkiego rekawa bo tak sie zgrzalam ciagnac ten wozek,., ale fakt faktem jest taki ze my przynajmniej 3lata zmagamy sie z przeszkodami a co dopiero ludzie ktorzy jezdza na wozkach!!!!!!
dnia 16.09.2010

Asia napisała

W Łodzi niestety nie jest lepiej mieszkam w centrum na najbardziej znanej ulicy Piotrkowskiej i ciężko dostać mi się do Galerii Łódzkiej,bo oczywiście przejścia podziemne są pozbawione zjazdów do wózków,więc chcę czy nie muszę dźwigać...
dnia 25.08.2010

ewa napisała

moim NUMEREM 1jest bez wątpienia dworzec centralny i jego okolice , czyli zejscia podziemne od przystanków tramwajowych jak i od autobusu, również samo przemieszczanie się w tunelach i wejscie na halę głowną dworca -owszem podjazd jest ale dla wózków inwalidzkich i to po wezwaniu obsługi, kolejnym zasługującym na napiętnowanie są 4 piętrowe bloki przy ulicy kochanowskiego-są tam tak wąskie klatki schodowe jak i wejscia schodkami na samą klatkę- jest poprostu makabra-codzienne dzwiganie po tych kilku schodach....przy okolicznych wieżowcach (które maja dwa wyjscia, jedno reprezentacyjne a drugie od podwórka) które mają tylko 3 schodki porobione są pochylnie , a tutaj przy 8 schodach-MAKABRA, wąskie schodki,poręcze, i zero manewru......
dnia 29.07.2010

aazja napisała

A jaki problem mam ja. Urodziałam bliźniaki i wiadomo wózek jest podwójny, co to za męka by zrobic zakupy, nie do każdego sklepu wejde, a jak wejdę to są takie małe przejścia miedzy kasamai, ze nie mogę przejsc i zapłacic, koszmar
dnia 23.07.2010

qlturkaaa napisała

W Krakowie nie jest lepiej...ostatnio otworzyli sklep i wszystko było by fajnie gdyby nie to że z każdej strony otoczony jest schodami...bez żadnego podjazdu dla wózków....nie wiem może żal im było na trochę więcej cementu żeby chociaż zrobić "szelki" na schodach...dramat
dnia 16.07.2010

Tynka napisała

Ostatnio ze znajomymi chciałyśmy odwiedzić starą znajomą i zrobić sobie małe spotkanie z dziećmi, każda wiec spakowała się wzięła wózek i ochoczym krokiem ruszyłyśmy z centrum do stacji pkp, no i niestety, centrum miasta, stolica Polski, mająca w 2012 roku przyjąć tysiące ludzi, niektórzy przecież będą z dziećmi!, niestety gdyby nie pomoc przypadkowych przechodniów, nie dotarły byśmy w dół stacji by zakupić bilet bez uszczerbku na zdrowiu dziecka, schody są, ale kobieta z wózkiem nie ma szans, w końcu kobity z dziećmi nie podróżują pociągami intercity!!! Wiem jedno, że mimo, iż jesteśmy krajem rozwijającym się, gdzie kładzie się nacisk na to by demografia kraju ciągle wzrastała, by jednak tak się działo należy zadbać by kobieta w ciąży i z dzieckiem, mogła czuć się po prostu normalnie nie mówimy o jakiś super wymaganiach, ale na przykład możliwość dostania się do stacji z wózkiem czy też becikowe również dla kobiet które dopiero po 10tyg dowiedziały si że są w ciąży, przecież po urodzeniu dziecka kobieta może mieć rozregulowaną miesiączkę i co wtedy...
dnia 12.07.2010

beata2802 napisała

Najlepiej skierować swoje myśli na pozytywy i zainteresować się chustami i nosidłami ergonomicznymi dla dzieci!
dnia 05.07.2010

bep napisała

no jak zobaczyłam filmik to pomyslalam o schodach na tylach centralnego do zejscia podziemnego. bo tam juz windy nie ma... :( co do autobusow - szlak mnei trafia na miejsce "uprzywilejowane" stojące dla młodych mam.. i tu niespodzianka w autobusie 510 ( albo 501-nie pamietam dokladnie) jadacym z centralnego do Arkadii w wawie jest male rozkladane siedzisko kolo miejsca dla wozka. genialny pomysl!!!!
dnia 24.06.2010

www.singlemom.pl napisała

Najciekawszy w Warszawie jest Centralny...mój codzienny koszmar. Nawet w autobusie jako pasażerom drugiej kategorii przysługuje nam tylko miejsce stojące - godzina drogi pędzącym autobusem, w skwarze lub mrozie a nam tylko stać i siłować się z wózkiem latającym z lewej na prawą...
dnia 14.06.2010

manja napisała

jakikolwiek brak wyobrqzni, takich miejsc jest multum, spróbujcie same wsiąć z wózkiem do tramwaju, takiego nie -niskopodłogowego, w drzwiach obrotowych w centrum handlowym wielokrotnie inni klienci o malo co nie siedzieli mi na plecach bo przeciez ja z wozkiem wolno ide, jakiekolwiek wyjscie z domu to trzeba trase obmyślać
dnia 10.05.2010

MasLemka napisała

Przez takie pułapki odechciewa się wszystkiego, zwykły spacer urasta do rangi wyprawy na Madagaskar, a podróż autobusem do innego miasta jak zdobycie szczytu;) Pozdrawiam serdecznie!
dnia 10.05.2010

www.mamaba.pl napisała

Takich miejsc jak to pokazane na filmie jest masa! Oczywiście nie dostrzega się ich na codzień tylko w momencie spacerów i podróżownia z wózkiem. Oby wszyscy, przy tworzeniu, budowaniu nowych miejsc, sklepow, przejść, itd mieli odrobinę więcej wyobrażni... pozdrawiam uskrzydlone!!
dnia 19.04.2010

Tynka napisała

W pierwszym momencie strach mnie obleciał, jak wózek spadał i pomyślałam sobie, a jak tam by było dziecko??? To prawda, mężczyźni nie zdają sobie sprawy co znaczy spacer z dzieckiem, niestety zamiast czerpać przyjemność z mozliwości wytjścia z dzieckiem na spacer, my mamy musimy od samego początku myśleć o tym czy będziemy mieli jak dojechać do danego miejsca i czy oby przypadkiem znajdzie się miejsce na przebranie dziecka w razie potrzeby, bo nie każdy zrozumie mamę przebierającą dziecko w samochodzie pod dużym sklepem, tylko nikt się nie zastanowi że w takim sklepie nie ma przewijaka... Niestety nasza polska rzeczywistość jest taka, że mozemy liczyć tylko na siebie, bo Ci na górze zajmuja się ale robieniem kasy do własnego portfela.
dnia 02.04.2010

misia0278 napisała

O kurcze, pierwsza scena mnie zmroziła... jak z najczarniejszych koszmarów. A panowie ładnie się spisywali,dzielnie taszczyli wózek. Ja osobiście idąc gdzieś z wózkiem (mam córcię 5 mies.) omijam szerokim łukiem wszelkie schody. Tylko czasem się nie da...
dnia 17.03.2010

natusza napisała

a ja mam bliźniczki...
dnia 24.02.2010

Maat napisała

A ja bym popGdzie srosu chciała ,zeby w koncu pomyslano o kobietach z wozkami!!Gdzie są podjazdy do takich instytucji jak Urzad Pracy, Urząd Miasta ,Opieka społeczna przecierz to jest kpina!S.O.S.
dnia 19.02.2010

pola polonczyk napisała

mnie sie marzy inicjatywa jakas uruchamiajaca znane i nieuzywane prawo pierszenstwa obslugi czy ustepowania miejsca matkom i babkom w ciazy... mysle ze gdyby facet choc raz byl w ciazy to by zrozumial ze to nie jest az tak zabawne jak sie wydaje. ale co zastanawiajace- najbardziej sa bezwzgledne kobity- zwlaszcza te kotre juz odchowaly dzieci. smutne w sumie, nie?
dnia 12.02.2010
Sopexa